Szkolenie Winiary

Szkolenie Winiary, blogi kulinarne

Spotkanie jedzeniowych blogerów

Kopnął mnie zaszczyt taki, że wraz z innymi jedzeniowymi blogerami zaproszono mnie na szkolenie do warszawskiej siedziby Nestle, właściciela marki Winiary. O zaszczycie mówię dlatemu, że zjawiłem się tam w doborowym towarzystwie wyjątkowo pracowitych łakomczuchów, generujących na swoich blogach olbrzymie ilości przepisów. Wraz ze mną stawili się:
Przemek, od bloga pannakota.pl
Jola, od bloga abcmojejkuchni.blogspot.com
Ania, od bloga naszapasjagotowania.blogspot.com
Magda, od bloga kulinarnapiniata.pl
Eliza, od bloga kulinarne-pasje.blogspot.com
Grażyna, od bloga grazynagotuje.pl

Szkolenie Winiary dla kulinarnych bloger ów

Podczas spotkania, rozmawialiśmy głównie o technicznych aspektach blogowania… tym nie będę zanudzać ;P
W połowie ogłoszono przerwę na posiłek. Spodziewałem się, że przejdziemy do innego pomieszczenia. Porządnie się zdziwiłem, gdy okazało się, że za moimi plecami, w miejscu gdzie wcześniej znajdowała się ściana, pojawiła się wielka kuchnia z kucharzami. Szef kuchni zademonstrował nam przygotowane posiłki, które ze smakiem zjadaliśmy. Winiary obecnie wprowadza do oferty nowe sosy i chce je promować. W związku z tym wszystkie potrawy przygotowano przy użyciu tych sosów. Tak oto wyglądały:

Blogi kulinarne: szkolenie Winiary dla bloger'ów (2)

Blogi kulinarne: szkolenie Winiary dla bloger'ów (3)

Blogi kulinarne: szkolenie Winiary dla bloger'ów (4)

Blogi kulinarne: szkolenie Winiary dla bloger'ów (5)

Blogi kulinarne: szkolenie Winiary dla bloger'ów (6)

Blogi kulinarne: szkolenie Winiary dla bloger'ów (7)

Blogi kulinarne: szkolenie Winiary dla bloger'ów (8)

Blogi kulinarne: szkolenie Winiary dla bloger'ów (9)

Blogi kulinarne: szkolenie Winiary dla bloger'ów (10)

Blogi kulinarne: szkolenie Winiary dla bloger'ów (11)

Ponadto, szef kuchni opowiedział nam kilka kulinarnych ciekawostek. Mnie najbardziej zaciekawił proces projektowania sosów w proszku. Zaczyna się to zwyczajnie, w kuchni, gdzie kucharz opracowuje sos. Gdy sos już jest gotowy, razem z recepturą trafia do specjalistów, którzy z kolei rozmyślają jak go przerobić, tak by można go było upakować do torebki. Kiedy już to zrobią, sos wraca z powrotem do kucharza, który ocenia czy specjaliści dobrze wywiązali się ze swojego zadania, tj czy sos torebkowy smakuje tak jak ten na bazie, którego powstał.

Mam jeszcze kilka smakowitych obrazków. Są to estetyczne przekąski, które zajadaliśmy w trakcie pogaduchy. Pokazuję jako inspiracje do dekorowania, bo jedzonko oprócz smaku, także wygląd miało przyjemny:

Szkolenie Winiary: przekąski dla blogerów

Szkolenie Winiary: przekąski dla blogerów

Szkolenie Winiary: przekąski dla blogerów

Na koniec dostaliśmy paczkę Winiarowych sosów. Jestem już umówiony z Jędrkiem. Za miesiąc szykujemy pojedynek. Będziemy testować sosy po kolei, z każdego sosu, każdy z nas zrobi po jednym posiłku. Będzie się działo!

Tak wygląda nasza szkoleniowa ekipa, czyli blogery i Sławek Graczyk z agencji Lemon Sky, który nas nauczał:
Blogerzy kulinarni i Sławek Graczyk z agencji Lemon Sky, na szkoleniu Winiary



3 Comments

  1. Grażyna wrote:

    Potwierdzam, było sympatycznie. Ja na razie wypróbowałam sos pieczeniowy z cebulką .
    Pozdrawiam :)

  2. Ale piękne zdjęcia:) Te ze mną jeśli mogę poproszę na pocztę:) Serdecznie pozdrawiam:)

Dodaj komentarz

  • RSS
  • Blip
  • Twitter
  • Facebook