Ilekroć jestem w sklepie, gdzie sprzedają specjały z różnych stron świata, zatrzymuję się i oglądam przez chwilkę. Gdy jestem głodny, a prawie zawsze jestem, kupuję coś dobrego. Kilkakrotnie moją uwagę przykuło małe, biało-czerwone pudełeczko z zupą Miso. Nigdy nie próbowałem żadnej japońskiej zupy, a podejrzewałem, że musiałaby mi posmakować, skoro płynna zawartość miseczek z chińsko-wietnamskich [...]
Więcej...