
Tradycyjny przepis prosto od mamusi. Właściwie nie starter, a zakąska. Może być dodatkiem do kanapek, może być zagrychą do kielicha, można je też podjadać, przechodząc obok lodówki.

skład:
2 kg małych, białych cebulek
5 szklanek octu
1 szklanka wody
niepełna łyżka stołowa soli
niepełna łyżka stołowa cukru
po 5 kulek ziela angielskiego na słoik
po jednym liściu laurowym na słoik
po 1/4 łyżeczki gorczycy na słoik
po 8 kulek pieprzu ziarnistego na słoik

Cebulki należy obrać i wrzucić do słoików razem z pieprzem, liśćmi laurowymi, gorczycą i pieprzem. Ocet razem z wodą, solą i cukrem zagotować, a potem dopełnić nimi słoiki. Każdy słoik lekko zakręcić. Tak przygotowane słoiki należy gotować w wodzie, w garnku, na małym ogniu. Na dno garnka warto położyć szmatkę. Dzięki temu słoiki nie będą narażone na kontakt z rozgrzanym dnem garnka, zapewni im to także amortyzację. Szklane słoiki pod wypływem wysokiej temperatury stają się delikatne. Powinno się na nie uważać. Czas, jaki słoiki mają spędzić w garnku, zależy od tego, czy chcesz uzyskać cebulki miękkie czy chrupiące. Ja lubię chrupiące. Dla takiego efektu powinny siedzieć w garnku jakieś 15 minut. Jeśli chcesz miękkie – gotuj dłużej. Po wyciągnięciu słoików z gorącej kąpieli, należy dokręcić pokrywki. Teraz można je już chować do szafki. Do jedzenia nadadzą się po kilku dniach, gdy dobrze przegryzą się z octem i przyprawami.


cebulki marynowane,
pod wódkę,
przepis od mamy,
zagryzka
....Przepisy napisy,
Startery