FASOLA PO BRETOŃSKU, jak u mamy

Fasola po bretońsku- klasyczny styl

Fasola po bretońsku, wstęp:

Kolejny klasyk od mamy z cyklu „jak u mamy„… fasola po bretońsku, każdy Polak zna, każdy wie jak smakuje… nawet jeśli nie wie gdzie leży Bretania. Podobną fasolę jadają na śniadanie Anglicy, ale nasza jest lepsza! Nie byłem w Bretanii, nie wiem jak tam sprawa wygląda. Z tego co wyczytałem Francuzi na prawdę mają coś podobnego… ale nie sądzę by w Bretanii dodawali do fasoli kiełbasę. Polski styl!

fasola po bretońsku

Fasola po bretońsku, składniki:

  • 1 kilogram białej fasoli „jasiek” (świeżej)
  • 500 gram kiełbasy zwyczajnej lub podwawelskiej
  • 2 duże ząbki czosnku
  • Nieduża czerwona papryka
  • 2 łyżki majeranku
  • 80 gram koncentratu pomidorowego
  • 1 duża cebula
  • Pół łyżeczki mielonej papryki
  • Sól i pieprz
  • Fasola po bretońsku, przepis:

  • Fasolę zalej wodą ( 1-2 cm ponad poziom fasoli ) i gotuj przez godzinę na małym ogniu ( jeżeli używasz fasoli suszonej, najpierw ja namocz ).
  • Zaraz po nastawieniu fasoli pokrój i usmaż na patelni kiełbasę razem z cebulą.
  • Natychmiast po usmażeniu kiełbasy i cebuli dodaj je do gotującej się fasoli.
  • Pokrój czerwoną paprykę w kostkę i dodaj ją do gotującej się fasoli.
  • Rozdrobnij czosnek ( drobno pokrój lub zmiażdż ) i dodaj go do gotującej się fasoli.
  • Dodaj sól i pieprz.
  • Po godzinie gotowania sprawdź czy fasola już zmiękła, jeśli tak- dodaj koncentrat pomidorowy i majeranek po czym gotuj jeszcze przez godzinę. W trakcie gotowania mieszaj fasolę co jakiś czas.
  • przepis ze zdjęciami fasola po bretońsku

    jak u mamy fasola po bretońsku

    Fasola po bretońsku z przepisu mamy.

    Liczę na to, że posmakowała Ci fasola po bretońsku. Chcesz zobaczyć więcej tradycyjnych, domowych, polskich przepisów? Sprawdź cykle „Jak u mamy” oraz „Przepisy babci Haliny

    

    6 Comments

    1. Klaudia wrote:

      Uwielbiam fasolkę po bretońsku, nie ma ja taka domowa :)

    2. Daria wrote:

      Oj, zgadzam się, jak u mamy! :) Moja mama uwielbia takie ciężkie potrawy. Ale raz na jakiś czas można zgrzeszyć :) Fasolka po bretońsku, taka jaką pokazujesz, jest tego warta!
      dariawkuchni.

    3. Widzę, że największe emocje budzą mamowe przepisy. Muszę częściej zaglądać do jej gara ;) Dzięki za ciepłe słowa, mamuśce będzie na prawdę miło :)

    4. chantel wrote:

      przepisy od mamy są najlepsze :)

    5. Daria wrote:

      No popatrz! U mnie w domu PIEROGI leniwe, to stali bywalce, a większości ludzi, tak jak Tobie, kojarzą się tylko z dzieciństwem. Może i racja, takie menu dziecięce. Ale w końcu frytki to też ulubione danie masy dzieciaków, a dorośli tak samo się nimi objadają :)

      • Brak leniwych w moim rodzinnym domu wynikał z niechęci mojej mamy do słodkich potraw. Kluski z truskawkami również pamiętam tylko z przedszkola, a pierogi z jagodami to dla mnie dziwaczna fanaberia, której chyba nigdy nie dane mi było spróbować :)

        Tak czy siak, narobiłaś mi smaka na leniwe i wiem, że wkrótce się za nie zabiorę :)

    Dodaj komentarz

    • RSS
    • Blip
    • Twitter
    • Facebook