jak dostać sushi za friko!

Zjedz to ziom! dba o Was głodomory i informacjami o okazjach się dzieli. Jeśli lubisz surową rybę, owiniętą w ryża i glona, a mieszkasz w Warszawie, to możesz dostać małą porcję susza za friko. Co zrobić? Trzeba kliknąć lubię to na fejsbukowym fanpejdżu Izzy Sushi, a potem wysłać mejla na adres izzysushi@gmail.com upominając się o kupona.

Dziś byłem zrealizować kupon, zatem przedstawię swoje wrażenia:
Wrażenia ekonomiczne – realizując kupon można dostać szamki za 20pln. Można za to dostać np. mały zestaw sashimi. Ja do mojego kuponu dopłaciłem 9pln i dostałem 2 rodzaje hoso maków i jeden rodzaj futomaków, razem było tego 18 kawałków. Taką porcją nie da się najeść po pachy, ale spokojnie starczy na pożywne śniadanie. Pod tym względem zrobiono mi dobrze.
Wrażenia estetyczne – od sushi baru oczekuję, że będzie miejscem o ciekawej, wyszukanej aranżacji. Pod tym względem rozczarowałem się. Pan, który kręci rolki, jest ukryty za wysokim barem i ciężko go podglądać, to też na minus, ale… miejsce jest schludne. Ponad,to na każdym stoliku czekają pałeczki w serwetce i maleńki talerzyk służący do nalania sobie sosu sojowego. Sos stoi obok w poręcznej buteleczce. Wygląda to zapraszająco. Gdy usiadłem przy tak naszykowanym stoliku, poczułem, że moje jedzonko jest już tuż tuż i natychmiast zgłodniałem. Potem miła pani przyniosła mi jeszcze jeden, większy talerzyk i sandał, na którym leżało estetycznie poukładane sushi. Reasumując – lokal urządzony skromnie, i tego przeskoczyć się zapewne nie da, jednak jest schludnie, a obsługa z powodzeniem dba o estetykę detali.
Wrażenia smakowe – najważniejszy punkt programu. Susze są delikatne i smakowe. Pod tym względem również zostałem zaspokojony.

W tym wszystkim zastanawia mnie tylko jedna rzecz. Bar jest częścią sieci Ten Sushi i takie też logo widnieje na witrynie. Na fejsbuku natomiast promowana jest nowa marka „Izzy Sushi”.

Podpatrzyłem, że knajpa szykuje następne promocje. Jeśli będą dalej prowadzić taką politykę, będzie to miejsce, w którym raz na jakiś czas będzie można zjeść dużo taniej niż u konkurencji. To mi się podoba. Testujcie i dajcie znać, co Wy o tym sądzicie!

O ile mi wiadomo, promocja potrwa do końca marca 2011, ale warto trzymać rękę na pulsie, kto wie, co wymyślą potem.



Dodaj komentarz

  • RSS
  • Blip
  • Twitter
  • Facebook