oryginalny deser: TRUSKAWKI W OCCIE

Przedziwny pomysł na oryginalny deser- przepis video

[oryginalny deser- przepis video] Przepis na najdziwniejszy deser jaki jadłem w tym roku sprzedała mi ciocia Basia. W życiu nie przeszło mi przez głowę by polewać owoce octem balsamicznym… ale okazało się to na tyle dobre, że następnego dnia zrobiłem to samo z pomarańczami… ale o tym za tydzień.

Dzisiejszy przepis jest wyjątkowy z jeszcze jednego powodu. Rozpoczyna on temat, który chciałem rozpocząć realizować już dawno temu, ale ciągle coś wychodziło nie tak (leń?). Niniejszym ogłaszam rozpoczęcie ery Zjedz to ziom- WIDEŁO!!! Przepisy napisy będą nadal dominować, ale raz na jakiś czas będziecie oglądać moją gębę… czy Wam się to podoba czy nie… no chyba, że mnie tak zhejtujecie, że schowam się gdzieś pod tapczan kwiląc z cicha.

Klikajta zatem i oglądajta pierwszy Zjedz to ziomowy przepis video:

Dla tych co nie lubią jak im się coś porusza i gada- przepis w formie tradycyjnej.

SKŁADNIKI na oryginalny deser, truskawki w occie:

  • Truskawki (szklarniowe, te wielkie i wyglądające podejrzanie estetycznie)
  • Rukola
  • Ser mozzarella w kawałku (nie w zalewie)
  • Ocet balsamiczny

PRZYGOTOWANIE oryginalnego deseru, truskawki w occie:

  • Tu właściwie nie ma co rozkminiać. Estetycznie pokrój truskawki i ser, a potem ułóż z nich i rukoli kompozycję na talerzu. Na koniec polej całość octem balsamicznym.
  • Oryginalny deser- truskawki w occie

    

    3 Comments

    1. evita0007 wrote:

      Fajny,ale faktycznie dużo gadasz hihi :D

    2. Boguś wrote:

      No i waham się. Sposób podania przepisu na pewno jest nowatorski. Zupełnie inny niż Makłowicza, Okrasy czy Wachowicz. I to jest zaleta tego pomysłu, który może się podobać lub nie. Mnie podoba się tylko ta nowatorskość i związana z nią odwaga. Sam pomysł raczej nie wnosi nic wielkiego. To już wolę Makłowicza, który przy okazji gotowania dostarcza pewnej porcji wiedzy innej niż kuchenna. Natomiast nie podoba mi się końcówka, w której autor mówi: „ja tego nie jadłem a Wy zróbcie i zjedzcie”. Po takiej deklaracji na pewno tego deseru sobie nie zrobię bo nie ufam autorowi przepisu. A swoją drogą; kiedyś poznałem przepis na jedzenie zesłańców syberyjskich: drobno pokrojone surowe mięso dowolnego zwierza, drobno pokrojona cebula, wymieszać z odrobiną octu i jeść. Podobno pycha, ale też nie spróbowałem bo nie byłem na Syberii.

      • Robiąc zjedztoziomowe filmiki (mam jeszcze co nieco w zanadrzu) przekonałem się, że jest nie jest to takie hop siup. Trudną sprawą jest zwięźle i wprost powiedzieć to co się chce. Tym razem nie do końca mi się to udało. Deser oczywiście zjadłem i uważam za wart polecnia. Tak jest z każdą szamką, którą tu pokazuję. Na początku w filmie chciałem powiedzieć czy połączenie truskawek z octem jest ok. Potem jednak stwierdziłem, że mówienie „to bardzo smaczne połączenie” albo „to połączenie jest niejadalne” nie ma sensu. W przypadku tego typu eksperymentów emocje jakie budzi posiłek są zwykle skrajne. Dlatego uznałem, że moja pojedyncza opinia się nie liczy. Dzięki za wskazówki :)

    Dodaj komentarz

    • RSS
    • Blip
    • Twitter
    • Facebook